Nowy blog, zachłanność i… i nic więcej.
Witajcie w nowej odsłonie. Zapewniam Was, że będzie jeszcze bardziej bez sensu i głupawo.
We wtorek byłem na koncercie zespołu “Hunter” w Wieliczce. Niesamowite wydarzenie. Umieszczam kilka filmików, jakie zdołałem nakręcić aparatem nad tłumem wiernych metali w kółko skandujących: “Hunteeer!” albo “Draaaaku!”. Popatrzcie sobie. A co.
Musicie wiedzieć, że w rzeczywistości dźwięk był czyściutki jak łza. To mój felerny aparat sprawił, że ledwo można zrozumieć, co Drak ma nam do powiedzenia.

Nowe odsłony są faajne
Nie bede wchodził na tego bloga, bo gdy widze filmiki z Huntera, szlag mnie trafia że tam nie byłem! Ty zasrany szczęsciarzu! Ale poczekaj, poczekaj… Jeszcze ja ci pokaże